• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Tragedia na Ganesh IV

12.10.2026

W listopadzie 1985 r. podczas zdobywania nepalskiego szczytu Ganesh IV (Pabil, 7104 m.n.p.m) w Himalajach zginęło trzech polskich wspinaczy z Klubu Wysokogórskiego (KW) w Bielsku-Białej: Karol Sopicki (kierownik wyprawy), Bogusław Janczała i Krzysztof Przystał. Jeszcze w tym samym miesiącu SB w Bielsku-Białej wszczęła kontrolę o kryptonimie „Himalaje” w sprawie organizacji wyprawy, a dziś tą przykrą historią ze swoimi Czytelnikami dzieli się „Migawka archiwalna”.

Himalaiści zginęli porwani przez lawinę i to ona jest „winna” ich śmierci, jednak ustalenia poczynione w toku kontroli wykazały niedociągnięcia na etapie organizacji wyprawy. Esbecy opisali je jako „elementy nieprawidłowości i klikowości”.

Pierwszym było zakwalifikowanie Bogusława Janczały mimo braku wymaganego stopnia taternika samodzielnego, poświadczającego umiejętność wspinania się w zimowych warunkach. Kolejnym – zaangażowanie młodej lekarki z Gdańska, bez żadnych taternickich kwalifikacji i doświadczenia, jako lekarza wyprawy. Miał to być rewanż Sopickiego wobec kolegów z gdańskiego Klubu, którzy zabrali go na swoją wyprawę do Nepalu wiosną tego roku.

Od swojego źródła umieszczonego w KW SB dowiedziała się, że w środowisku o wyprawie mówiono, iż jest organizowana na wariackich papierach i mało kto wierzył, że w ogóle dojdzie do skutku. Z planowanych początkowo 10 uczestników zrezygnowało lub zostało zdyskwalifikowanych sześć osób. Janczała został dopuszczony warunkowo, decyzją władz Polskiego Związku Alpinizmu w Warszawie, a nie bielskiego KW wskutek – jak sugerował tajny współpracownik – „nieformalnych kontaktów” Sopickiego w PZA.

Wyprawa rozpoczęła się 13 września 1985 r. Przez Moskwę i Indie ekipa dotarła do Katmandu, skąd 4 października wyjechała do miasteczka Trishuli Bazar (nota bene niemal całkowicie zniszczonego w tegorocznej tragicznej sierpniowej powodzi), a stamtąd kolejnego dnia, już wraz z całą karawaną, w góry. Bazę u stóp Ganesh IV na wysokości 4200 m założono z dużym opóźnieniem dopiero 22 października z powodu pogorszenia pogody, niewywiązywania się z obowiązków oficera łącznikowego oraz sirdara (kierownika szerpów), a także strajku szerpów, którzy chcieli wymusić lepszy zarobek. Po założeniu bazy oficer i tragarze wrócili do Katmandu, a na miejscu pozostała lekarka. Pozostała trójka 24 października założyła wysuniętą bazę na 4800 metrach, 27 – obóz I (5400 m), a 2 listopada obóz II na wysokości 6300 m.

5 listopada 1985 r. trzech himalaistów opuściło bazę (i gdańszczankę) z zamiarem zdobycia szczytu 8 lub 9 listopada i powrotu do bazy najpóźniej 11. Łączności z bazą nie mieli, bo radiotelefony zostały w Bielsku, zarezerwowane na inną wyprawę. Lekarka nie była w stanie obserwować kolegów z powodu dużego zachmurzenia i częstych opadów śniegu, więc zaczęła się martwić, gdy nie wrócili w założonym terminie. 12 listopada do bazy wrócił sirdar i rozpoczęto dość chaotyczną akcję poszukiwawczą. Nie udało się dotrzeć do wysuniętej bazy, więc do oficera łącznikowego został wysłany goniec z żądaniem zorganizowania akcji ratunkowej ze śmigłowcem. Ten przyleciał dopiero po sześciu dniach, gdy polska ambasada w Delhi potwierdziła pokrycie kosztów jego użycia. W tym czasie (20 listopada) sirdar i lekarka zeszli już z bazy do wioski, zaś na miejscu od 21 do 23 listopada Polaków szukało dwóch szerpów. Dotarli oni do wysokości około 6700 m, znaleźli namiot, butlę z gazem i żywność oraz zauważyli „ślady wspinaczy ginące w dużym lawinisku”. Uciekli przed kolejną lawiną i nie szukali więcej, a akcję ratowniczą zakończono 24 listopada.

W grudniu lekarka wyruszyła z Delhi do Polski, złożyła wyjaśnienia w KW i spotkała się w Bielsku z rodzinami ofiar.

SOS „Himalaje” została zakończona w maju 1986 r. Jedynymi konsekwencjami były rozmowy przeprowadzone przez funkcjonariusza SB z zarządem KW oraz Wydziału Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki UW w Bielsku-Białej „o nieprawidłowościach związanych z przebiegiem wyprawy w celu eliminacji podobnych przypadków w przyszłości”.

(na podstawie IPN Ka 047/1628)

do góry