17 stycznia 1945 roku, wobec zbliżającej się ofensywy Armii Czerwonej, około 56 tysięcy więźniów i więźniarek KL Auschwitz oraz jego podobozów rozpoczęło przymusową ewakuację prowadzoną pod eskortą uzbrojonych esesmanów w kierunku Gliwic i Wodzisławia Śląskiego, zorganizowaną z zamiarem wysłania ich do obozów w głębi Rzeszy. Podczas morderczych marszów życie straciło około15 tys. osób – wskutek wychłodzenia, wycieńczenia, egzekucji i brutalności oprawców.
21 stycznia 2026 r. przedstawiciele Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Katowicach - naczelnik Jan Kwaśniewicz oraz Anna Binek-Zajda złożyli hołd ofiarom Marszu Śmierci, którym odebrano nazwiska, godność i szacunek. Na znajdujących się w miejscowościach Pszczyna – Brzeźce – Studzionka – Pawłowice – Mszana – Jastrzębie-Zdrój – Wodzisław Śląski grobach wojennych i pomnikach pozostawiono kwiaty i zapalono znicze.
-
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN -
Upamiętnienie Ofiar Marszu Śmierci – 21 stycznia 2026. Fot.: IPN
Pszczyna – zbiorowa mogiła ofiar Marszu Śmierci zlokalizowana na cmentarzu św. Krzyża przy ul. Żorskiej.
Pszczyna była ważnym punktem trasy ewakuacyjnej więźniów niemieckiego obozu KL Auschwitz. W tym mieście kolumny z maszerującymi więźniami rozdzielały się. Część z nich kierowała się dalej drogą na Porębę i Jastrzębie-Zdrój. Inne szły na Żory i Świerklany. W zbiorowym grobie wojennym w Pszczynie spoczywają osoby, których zwłoki odnaleziono na ulicach Pszczyny, Radostowic, Kobielic oraz ekshumowane i przeniesione z Poręby.
W oddalonej około 6 kilometrów od Pszczyny Porębie odbywał się postój i nocleg w przydrożnym folwarku. Pomimo niebezpieczeństwa utraty życia mieszkańcy Poręby pomagali więźniom, a oni z kolei po latach z wdzięcznością opisywali to doświadczenie. Jednemu z nich udało się zdobyć dla siebie i kolegów wiadro gorącej kawy. Mógł nią obdzielić tylko nieliczną grupę towarzyszy. Tę odrobinę kawy zapamiętało wielu więźniów m.in. Jan Dziopek. Tak o tym wspominał:
Wtem widzę jak jeden z kolegów wychodzi z domu, w którym spali esesmani i niesie cały garnek gorącej, dymiącej na mrozie kawy. Kolego! Ginę z pragnienia – dajcie jeden łyk. I nadstawiam miskę. Popatrzył na mnie i zapewne zauważył, że mówię prawdę, nalał mi z pół litra tego nektaru. Pokrzepiłem się tym życiodajnym płynem, którego doskonałości w smaku dziś nie mogę opisać. Zrozumieć mnie może tylko ten, który w życiu był spragniony.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 60.)
Brzeźce – zbiorowa mogiła ofiar Marszu Śmierci poległych na trasie Pszczyna – Brzeźce znajdująca się na cmentarzu Parafii Matki Bożej Szkaplerznej przy ul. Pokoju. Spoczywa w niej 19 więźniów zastrzelonych na odcinku pomiędzy Porębą a Studzionką.
Miejscowy grabarz tak wspominał:
Brałem udział w grzebaniu ofiar ewakuacji. W dniu 21 stycznia, w chwili, gdy na cmentarzu zdjęliśmy z sań pierwszą warstwę ofiar, ujrzałem jak jedna z nich – kobieta w wieku około dwudziestu lat – uniosła się i usiadła na saniach. Miała ranę postrzałową przy jednym z uszu i w usta. Obecny przy grzebaniu esesman dobił ją wystrzałem z rewolweru w głowę. Widok ten tak mną wstrząsnął, że płacząc pobiegłem za kościół. Dopiero po upływie kilkunastu minut wróciłem na tyle do równowagi, że przystąpiłem do wykonywania dalszych czynności grzebalnych.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 68.)
Studzionka – zbiorowa mogiła 18 więźniów zastrzelonych podczas marszu ewakuacyjnego znajdująca się na cmentarzu Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. Jedności.
Dotyczący Studzionki przypadek nieudanej próby udzielenia pomocy więźniom zawiera relacja byłego więźnia Józefa Ciepłego:
Z Poręby maszerowaliśmy do miejscowości Brzeźce, następnie szliśmy przez Studzionkę. W Studzionce przed budynek szkolny, stojący obok drogi, wyszedł starszy mężczyzna, który miał w wiadrze jakiś płyn do picia. Była to podobno kawa zbożowa z mlekiem. W pewnym momencie podszedł do niego esesman zapytał: to jest dla nas? Mężczyzna przytaknął i płyn wypili esesmani. Jestem jednak pewny, że kawa była przeznaczona dla nas, więźniów.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 77.)
Pawłowice – zbiorowa mogiła ku czci 19 ofiar oświęcimskich zamordowanych i wydobytych z wagonów kolejowych w Pawłowicach, usytuowana na cmentarzu Parafii św. Jana Chrzciciela przy ul. Biskupa Pawłowskiego.
Byli więźniowie Karol Krótki i Jan Wieczorek zeznali później, iż pociąg załadowany więźniami, którym wyjechali z Wodzisławia Śląskiego skierowano początkowo do Pawłowic, a stamtąd przez Moszczenicę, Zebrzydowice i Bogumin dalej na zachód. W Pawłowicach byli świadkami wyrzucania zwłok z wagonów. Według nich pociąg ten skierowano okrężną trasą z powodu zablokowania linii Wodzisław-Chałupki-Bogumin transportami wojsk niemieckich przerzucanych z Włoch na front wschodni.
Były więzień Oswald Gruszczyk tak opisał ucieczkę jednego z więźniów:
Podczas postoju w Pawłowicach jesteśmy świadkami ucieczki jednego z kolegów. Otóż pewna kobieta przyniosła w wiadrach wodę. Spragnieni więźniowie rzucają się do wiader i wtedy jeden z nich ubrany w cywilne spodnie, zrzuca z siebie pasiastą marynarkę, która zabiera kolega, bierze z rąk kobiety wiadra i odchodzi na oczach nas wszystkich z kobietą w kierunku jej domu. Widocznie żaden z członków eskorty nie zauważył go, kiedy wyzbywał się marynarki.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 81.)
Jastrzębie-Zdrój – zbiorowa mogiła 22 Ofiar Marszu znajdująca się na cmentarzu Parafii Św. Apostołów Piotra i Pawła w Bziu Zameckim.
Jedną z ilustracji marszu ewakuacyjnego więźniów KL Auschwitz oraz jego podobozów stanowi relacja Wojciecha Motyki:
W czasie ewakuacji więźniów oświęcimskich przewoziłem saniami na polecenie władz niemieckich kuchnię polową ze Studzionki do Wodzisławia. Przejeżdżałem wzdłuż kolumn maszerujących więźniów. Koło wsi Bzie byłem świadkiem, jak jeden z więźniów, Rosjanin, czując się osłabiony zwrócił się do esesmana konwojenta z prośbą o zezwolenie na zajęcia miejsca na moich saniach. Esesman wyraził na to zgodę, jednak inny esesman zepchnął więźnia z sań. Chwile potem usłyszałem strzał. Odgłos strzału dobiegł do mnie z miejsca, w którym więzień został zepchnięty z sań. Na trasie ewakuacji widziałem zastrzelonych więźniów. Jeden z nich, jak się zorientowałem, został zabity w czasie, gdy odszedł na pobocze drogi za potrzebą naturalną. Inny, będąc w agonii, skonał w mojej obecności.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 85.)
Jastrzębie-Zdrój – miejsce upamiętnienia śmierci 15 więźniów zlokalizowane w Parku Zdrojowym, nieopodal parkingu przy ul. M. Witczaka.
Teren dawnego folwarku, będącym obecnie Parkiem Zdrojowym był miejscem postoju wielu grup ewakuowanych więźniów. Niektóre z nich spędziły tu niemal całe dwa dni. Postój ten opisała w swojej relacji była pracownica folwarku, Maria Kopertowska:
Przed wieczorem na plac folwarczny przyprowadzono pierwszą grupę więźniów. Mieli nogi powijane szmatami, a głowy i plecy okryte kawałkami koców. Wiadomo już było, że na terenie majątku będzie nocleg. Na plac przybywały nowe grupy więźniów. Padali ze zmęczenia na śnieg. Część z nich ulokowała się w zabudowaniach gospodarczych, pozostali spędzili noc pod gołym niebem. Najtłoczniej było na gnojowisku, gdzie parował obornik. Po drugim noclegu, rano, rozpoczęto formować kolumny więźniów do dalszego marszu. Pracowników folwarku dopuszczono do wejścia na plac dopiero w chwili, gdy ostatni więźniowie opuszczali bramę. Esesmani z psami przeszukiwali stodołę i chlewnię. Widziałam, jak ze stodoły wyprowadzono trzech więźniów, którzy tam się ukryli. Esesmani bili ich kolbami po głowach i plecach. Okaleczonych i skrwawionych dołączono do ostatniej kolumny więźniarskiej. Wśród leżących na placu zwłok odkryto żyjącego jeszcze, ale kompletnie wyczerpanego mężczyznę. Jeden z esesmanów zastrzelił go na moich oczach.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 91.)
Jastrzębie-Zdrój – zbiorowa mogiła 36 ofiar Marszu Śmierci przy wejściu na cmentarz Parafii św. Katarzyny od strony ul św. Jana Nepomucena w Jastrzębiu Górnym.
Świadkiem śmierci jednego z więźniów na jastrzębskim odcinku trasy ewakuacyjnej był dwunastoletni wówczas Józef Musioł, tak opisujący to zdarzenie:
Przerażony znieruchomiałem za przydrożnym drzewem. W pewnej chwili zauważyłem, że jeden z więźniów, nie mogąc iść, padł na ziemię. Usiłował jeszcze złapać się kogoś lub czegoś, ręce na ułamek sekundy zawisły w przerażającym geście wyrażającym błaganie o pomoc i protest. Gdy runął, padł strzał i niemal w tej samej chwili potężny owczarek alzacki złapał zębami więźnia za strzęp obozowego odzienia i zawlókł – może jeszcze żyjącego – na skraj drogi.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 89.)
Mszana – zbiorowa mogiła 33 ofiar Marszu Śmierci zlokalizowana na cmentarzu Parafii św. Jerzego w Mszanie.
Mieszkańcy Mszany w miarę swoich możliwości udzielali pomocy więźniom w ucieczce z kolumn ewakuacyjnych. Jako przykład takiej pomocy może posłużyć fragment relacji Marii Chodorowskiej:
W niedzielę pod wieczór Szymon szedł do szopy po węgiel, a tu ktoś leży na węglu. Przestraszył się i wraca do domu. Przez okno woła: wer ist dort? Cisza. Woła po polsku: kto tam jest? A ten człowiek odezwał się: Franze! Poszliśmy razem do niego. Człowiek ten prosił o rewolwer, żeby się dobić. Podnosimy go i prowadzimy, iść nie może, nogi odmrożone. W domu rozbieramy go, oglądamy. Rana postrzałowa lewego ramienia na wylot. Mówił, że upadł, a esesman kopnął go i stoczył się do rowu. Miał na sobie dwie koszule skrwawione. Zabandażowałam mu ramię, dałam ciepłej kawy i ukryliśmy go w stodole w sianie i słomie, żeby był bezpieczny. Leczyłam mu rany i odmrożenia nóg maścią Epiten Salbe od dr Lucjana Mende z Wodzisławia. Szybko goiły się rany postrzałowe, gorzej odmrożenia nóg. Ropiały i schodziły paznokcie. Czasem było bardzo niebezpiecznie. Przyjeżdżali żołnierze niemieccy z końmi do stodoły i na maszynie siekali dla nich słomę na sieczkę. O mało byliby znaleźli kryjówkę z Francuzem.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 99.)
Wodzisław Śląski – zbiorowa mogiła 5 ofiar Marszu Śmierci znajdująca się na cmentarzu Parafii Matki Bożej Częstochowskiej przy ul. Jodłowej w Wilchwach.
Podczas Marszu Śmierci zdarzały się przeróżne sytuacje. Na przykład w Wilchwach esesman pomógł więźniarkom w ucieczce i sam też zdezerterował. Bywało też, że esesmani całkowicie zabraniali kontaktów, lub przeciwnie – przymykali oko. Udawali, że nie widzą, jak ktoś np. podał wodę. Irena Pająk w publikacji „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 103 opisuje jedną z przytoczonych sytuacji w sposób następujący:
„W Wilchwach do kolumn przybywających z Jastrzębia dołączyła grupa więźniów, która nocowała w tej miejscowości w stodole koło oberży „Cyganka”. Tu, gdy czekano na kolumny z Jastrzębia, jeden z esesmanów konwojujący grupę dziewcząt – przytrzymał ją do czasu odejścia kolumn po czym pozwolił 32 dziewczętom ukryć się u miejscowej ludności. Sam też pozostał w Wilchwach do nadejścia Armii Czerwonej”.
Wodzisław Śląski – grób zbiorowy wojenny 44 więźniów – ofiar Marszu Śmierci znajdujący się na tzw. Górze Piaskowej w Wodzisławiu Śląskim przy ul. Ofiar Oświęcimskich.
„Niektórym więźniarkom i więźniom udały się w Wodzisławiu Śląskim ucieczki. Dzięki odwadze i życzliwości miejscowej ludności doczekali wolności z nadejściem Armii Czerwonej. Jako przykład niech posłuży ucieczka Zofii Brodzikowej – Pohoreckiej ze Lwowa i Moniki Zatka – Dombke spod Kalisza. Obie zbiegły na wiadukcie w Wodzisławiu dzięki pomocy przechodzącego przez most górnika – Henryka Michalskiego. Początkowo zaprowadził je do siebie do domu w Wodzisławiu, gdzie dla bezpieczeństwa zamknął w komórce. O zmroku zaprowadził je do swojej krewnej Marty Krypczyk w Wilchwach, mającej dom w bezpiecznym, oddalonym nieco od drogi miejscu. Przebywały tu do 26 marca 1945 r. Zgodnie z decyzją gospodyni początkowo tylko noce spędzały w domu, na dzień natomiast przechodziły do stodoły, gdzie zaszywały się w słomę. Potem ukrywanie się w stodole okazało się niepotrzebne”.
(Irena Pająk, „Przewodnik wzdłuż trasy ewakuacyjnej więźniów KL Auschwitz-Birkenau z Oświęcimia do Wodzisławia Śląskiego, Katowice 2007, s. 129-130.)