• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

„Wojna i pamięć”

19.01.2026

Zapewne część czytelników „Migawek archiwalnych” kojarzy słynny w swoim czasie i wielokrotnie nagradzany amerykański serial „Wojna i pamięć”. Serial opowiadał o II wojnie światowej od chwili ataku na Pearl Harbour i był kontynuacją „Wichrów wojny”; miał 12 odcinków, a premiera odbyła się w listopadzie 1988 r. Zdjęcia kręcono w różnych miejscach na całym świecie, w tym na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau. I o tym właśnie epizodzie chcemy dziś opowiedzieć, bo z różnych powodów na plan zdjęciowy weszli pewnego dnia funkcjonariusze SB z Oświęcimia i na pamiątkę zostawili nam sprawę operacyjnego sprawdzenia o kryptonimie „Kadr”.

Zanim przejdziemy do szczegółów, odnotujmy, że z polskiej strony współpracę z Amerykanami przy filmie organizowała m.in. agencja „Poltel”, której dyrektorem naczelnym był wówczas znany później nie tylko z działalności filmowej Lew Rywin (to on podpisał umowę z Amerykanami). Ludzie „Poltelu” nie potrafili jednak opanować najprostszych spraw – w polskiej ekipie panował chaos i bałagan, a statyści (których miało być kilka tysięcy) skarżyli się na złą organizację transportu na plan zdjęciowy, niedokładne ustalanie godzin rozpoczęcia zdjęć, a wreszcie – słabe wyżywienie i brak ciepłych napojów (co zimą musiało wywoływać zrozumiałą złość). Okazało się też, że nie podpisano z nimi umów o pracę, a stawki za statystowanie były niejednoznaczne.

Poważna awantura zaczęła się podczas kręcenia zdjęć w styczniu 1986 r., gdy „wystąpiły objawy gwałtownego niezadowolenia ze strony grupy statystów”. Powodem były nieporozumienia dotyczące wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach, a właściwie braku zapłaty za pracę ponad 12 godzin (tyle wynosił dzień zdjęciowy), w dodatku na mrozie. Doszło do tego, że około 200 statystów odmówiło wyjazdu na plan do czasu rozwiązania sporu, tymczasem przedstawiciele polskiej ekipy nie byli w stanie go rozwiązać – ze względu na brak kompetencji i wspomniany już bałagan. Dla świętego spokoju ludzie z „Poltelu” najpierw obiecali aktorom dodatkowe pieniądze, a następnie – „ponieważ statyści nalegali na uregulowanie dotychczasowych należności – tych najbardziej agresywnych kazano zwolnić z pracy w filmie.” Ostatecznie sprawę załagodził reżyser Dan Curtis, który polecił przyjąć wszystkich zwolnionych z powrotem i przyrzekł doprowadzić do rozwiązania konfliktu płacowego. Statyści po tym wszystkim zawiązali komitet do reprezentowania grupy przed produkcją; wywalczono umowy, jasno określone stawki oraz indywidualną ewidencję godzin pracy.

Dalszy ciąg pracy nad filmem był zaplanowany na maj 1986 r. Nie było już problemów ze statystami, za to zdjęcia opóźniali Amerykanie w obawie przed przebywaniem na terenach skażonych po wybuchu reaktora w Czarnobylu. Przed przyjazdem do Oświęcimia wysłano na miejsce specjalistów, którzy przeprowadzili pomiary napromieniowania terenu. Ponieważ okolice Oświęcimia okazały się bezpieczne, ekipa filmowa kontynuowała prace, a SB kontrolę. Wiosenne zdjęcia nie przyniosły już jednak żadnych „wrogich” wystąpień, więc sprawę „Kadr” zakończono i złożono do archiwum.

(na podstawie IPN Ka 047/1692)

do góry