• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Kronika przemocy

08.12.2025

„Izba pamięci KW MO” – to nie brzmi fascynująco. Mimo to „Migawka archiwalna” zaprasza swoich Czytelników do wspólnego odwiedzenia tego miejsca i przyjrzenia się zgromadzonym tam zbiorom, które wraz z innymi aktami po MO i SB trafiły do naszego archiwum.

Na początek obejrzymy kronikę KW MO w Katowicach, a dokładnie – zamieszczone w niej fotografie. Najstarsze pokazują instalowanie komunistów w Katowicach zimą 1945 r., ostatnie zrobiono w 1963 r. podczas bliżej nieustalonych obchodów partyjno-milicyjnych (prawdopodobnie 19 rocznicy istnienia organów bezpieczeństwa). Samą kronikę zaczęto spisywać dość późno, bo dopiero w październiku 1957 r. – akurat na kolejne „święto” MO i SB. Zamieszczono w niej fotografie z różnych momentów działania komendy, jednak większość nie została opisana, co znacząco utrudnia identyfikację zdarzeń i osób. Wielu zdjęć brakuje – i nie sposób dziś rozstrzygnąć, czy to klej nie wytrzymał, czy też ktoś na komendzie miał lepkie ręce. Tę drugą możliwość sugeruje fakt, że nieliczne fotografie zostały ordynarnie wycięte, zaś te, które „odpadły”, zrobiły to raczej przy użyciu siły.

Ponieważ zdjęć w kronice jest sporo, będziemy je publikować w kilku „Migawkach”. Na początek pokazujemy te, które dokumentują pierwsze chwile i lata MO i UB w naszym regionie.

Podporucznika Stefana Pierwochy, autora wstępu do tego dzieła, duch propagandy głębokiego stalinizmu nie opuścił jeszcze pod koniec roku 1957 r. Jego słowa, pełne dumy z dotychczasowych osiągnięć, najlepiej skomentują działalność organów bezpieczeństwa, dlatego zostawiamy Czytelników z nimi sam na sam.

„Zawarte w niej [kronice] skromne dokumenty w postaci zdjęć, wycinków prasowych oraz innych ilustracji nie przedstawiają nam wprawdzie całkowitego przekroju zmagań z rodzimym wrogiem, jednak mimo tego chcemy, by kronika przynajmniej w pewnym stopniu odzwierciedlała historyczny rys wysiłku ludzi stojących na straży ładu i bezpieczeństwa naszej Ludowej Ojczyzny. […] Oni to nie szczędzili sił, krwawymi zgłoskami pisali historię owych dni, historię, która żyć będzie w naszych sercach na długie wieki i jako dokument przekazywana będzie przyszłym pokoleniom.”

„Województwo nasze tak jak i inne, posiada na swym koncie wieloletni dorobek upartej walki z wszelkimi elementami obcoklasowymi, których zadaniem było szerzenie mordu i obalenie ludowej władzy. Starczy tylko wyliczyć grasujące wówczas bandy – ps. »Bolka«, »Anioły«, »Omasty«, »Bartka«, »Wędrowca« i wielu, wielu innych zwyrodnialców spod znaku NSZ-WiN-UPA, którzy będąc w posiadaniu broni napadali na bezbronną ludność miast i wsi, siejąc zamęt, terror i spustoszenie.”

„Mimo zlikwidowania band podziemia walka nasza nie jest zakończona. Jeszcze można usłyszeć świst wrogiej kuli posłanej zza węgła do człowieka broniącego ustroju ludowego.”

„Dzięki aktywnej współpracy powołanych jednostek KBW-UBP-ORMO i MO działalność istniejących band została zupełnie zlikwidowana.”

Ponieważ mowa jest o pamięci, to tytułem dopowiedzenia „Migawka” zwraca uwagę, że w przeddzień kolejnej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego warto pamiętać o tych i wielu innych „zasługach” autora powyższych słów, jego kolegów i wychowanych przez nich kolejnych roczników esbeków: okrutnych śledztwach, zastraszaniu, manipulacjach, kłamstwach, inwigilacji i tłamszeniu wolności.

(na podstawie IPN Ka 439/38)

do góry