• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Upamiętnienie 80. rocznicy Marszu Śmierci – Gliwice-Bojków, 19 stycznia 2025

19 stycznia 2025 r. w Gliwicach-Bojkowie odbyły się wyjątkowe uroczystości upamiętniające 80. rocznicę Marszu Śmierci - czyli zorganizowanej przez Niemców masowej ewakuacji więźniów i jeńców z niemieckich obozów koncentracyjnych zlokalizowanych w Europie Wschodniej i Środkowej do obozów w głębi III Rzeszy.

19.01.2025

Głównymi organizatorami byli Szkoła Podstawowa nr 8 w Gliwicach, Stowarzyszenie Dziedzictwo Schӧnwaldu, Fundacja Dom Górnośląski, parafia Narodzenia NMP w Gliwicach oraz Oddział IPN w Katowicach. Było to pierwsze tego typu wydarzenie w Bojkowie, mające na celu przypomnienie o tragicznych losach więźniów KL Auschwitz-Birkenau, którzy w styczniu 1945 r. przechodzili przez dawny Schönwald (obecny Bojków).

W uroczystościach wzięli udział liczni goście, w tym rodziny ofiar II wojny światowej, przedstawiciele władz samorządowych, parlamentarzyści, konsulowie, przedstawiciele Wojska Polskiego, Policji, Straży Pożarnej oraz lokalnych szkół i stowarzyszeń wraz z mieszkańcami Gliwic.

Instytut Pamięci Narodowej reprezentował dr Andrzej Sznajder, dyrektor Oddziału IPN w Katowicach.

Msza święta w intencji ofiar

Uroczystości rozpoczęła Msza święta o godzinie 11:00 w kościele pw. Narodzenia NMP. Przewodniczył jej bp Andrzej Iwanecki, a w liturgii uczestniczyli duchowni z Polski i Niemiec, przedstawiciele różnych wyznań oraz goście z kraju i zagranicy. Modlitwa odbyła się w czterech językach: polskim, niemieckim, angielskim i łacińskim, podkreślając międzynarodowy wymiar pamięci. Przed ołtarzem zapłonęło ponad 30 zniczy symbolizujących ofiary Marszu Śmierci.Podczas liturgii odczytano listy skierowane do uczestników uroczystości, w tym przesłania od rabin Esther Jonas-Märtin z Lipska oraz Jörga Lüera, dyrektora niemieckiej komisji Justitia et Pax. Uroczysta modlitwa w kościele była ważnym momentem zadumy i wspólnej refleksji nad tragicznymi losami ofiar II wojny światowej.

Odsłonięcie monumentu na cmentarzu

O godzinie 12:30 uczestnicy zgromadzili się na cmentarzu parafialnym przy ul. Spacerowej, gdzie odsłonięto monument upamiętniający ofiary ewakuacji więźniów KL Auschwitz-Birkenau, będący wspólnym dziełem Oddziału IPN w Katowicach i Stowarzyszenia Dziedzictwo Schӧnwaldu. Na tablicach zapisanych w językach polskim, niemieckim, angielskim i hebrajskim oddano hołd ponad 30 osobom zamordowanym w Schönwaldzie w dniach 19–21 stycznia 1945 r.

Wzruszające przemówienia wygłosili przedstawiciele społeczności polskiej, żydowskiej, niemieckiej i romskiej.

Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka przypomniała słowa ocalonych z Holokaustu, podkreślając, że nie można być obojętnym. Uczestnicy Marszu Śmierci byli ofiarami ideologii, która decydowała o życiu na podstawie wyznania, pochodzenia czy koloru skóry.

Dyrektor katowickiego IPN Andrzej Sznajder zwrócił uwagę, że trasy Marszu Śmierci usłane były tysiącami ofiar, a na Górnym Śląsku zginęło około 3 tys. osób. Wspomniał o pomocy, jaką niektórzy mieszkańcy udzielali więźniom, przytaczając historię Henryka Mandelbauma, który znalazł schronienie w śląskim domu.

Cornelia Stieler ze Stowarzyszenia Schönwalds Erben apelowała o zmierzenie się z trudną historią i poprosiła ofiary oraz ich rodziny o przebaczenie w imieniu „sprawców i tych, którzy unikali prawdy”. Podkreśliła, że dziedzictwo przeszłości należy przyjąć w całości – zarówno jego piękno, jak i bolesne aspekty.

Leon Tokier, syn ocalałego z Holokaustu, wspominał dramatyczne losy swojej rodziny, która w większości zginęła w Auschwitz i Sobiborze. Przytoczył wstrząsającą relację byłej mieszkanki Schönwaldu, która jako dziecko była świadkiem zbrodni na więźniach Marszu Śmierci.

Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, podkreślił różnorodność ofiar Marszu Śmierci – Żydów, Polaków, Romów i innych narodowości. Zwrócił uwagę na potrzebę upamiętnienia ich odwagi i siły przetrwania.

Premier Nadrenii Północnej-Westfalii Hendrik Wüst w liście do uczestników przypomniał o zbrodniach Holokaustu i ostrzegał przed skutkami antysemityzmu, rasizmu i nienawiści. Podkreślił obowiązek sprzeciwiania się tym ideologiom oraz wyraził wdzięczność za działania upamiętniające ofiary Marszu Śmierci.

Modlitwy w intencji ofiar poprowadzili duchowni różnych wyznań, w tym żydowską modlitwę „El Male Rachamim” oraz chrześcijańskie psalmy w językach polskim, angielskim i niemieckim.Symboliczne wieńce i kamienie pamięci złożono w kilku miejscach: przy monumencie poświęconym ofiarom Marszu Śmierci, grobie Olgi i Władysława Kropornickich – więźniów obozów koncentracyjnych, niemieckim grobie masowym oraz miejscu pamięci Mieczysława Kułakowskiego, polskiego oficera zamordowanego w KL Auschwitz.

Koncert i symbole pamięci

Po południu, o godzinie 15:00, w Centrum Kultury Victoria na Scenie Bojków odbył się koncert dedykowany ofiarom Marszu Śmierci. W programie znalazły się utwory Fryderyka Chopina, Mieczysława Karłowicza, Wojciecha Kilara, Johannesa Brahmsa i Franza Schuberta, przeplatane świadectwami oraz nagraniami dźwięków nawiązującymi do historii Schönwaldu. Szczególne wzruszenie wywołała symbolika koncertu – białe i niebieskie gołębie origami, owinięte w drut kolczasty, przygotowane przez dzieci z lokalnej szkoły, jako znak ulotności i kruchości życia.

Marsz Pamięci

Wieczorem, o godzinie 17:30, odbył się Marsz Pamięci. Uczestnicy przeszli szlakiem męczeństwa oświęcimskich więźniów, od Przyszowic do Bojkowa. Marsz Pamięci, będący inauguracją wyznaczonego przez PTTK Szlaku Ewakuacji Więźniów KL Auschwitz-Birkenau, odbył się w milczeniu i atmosferze głębokiej zadumy. Mieszkańcy Bojkowa wyrazili swój szacunek, zapalając świece w oknach. Pochód poprowadziła replika rzeźby Anioła autorstwa Ernsta Barlacha, umieszczona na specjalnej instalacji.

Wśród maszerujących znalazły się także grupy polskie, żydowskie, niemieckie i holenderskie. Marsz odbył się również z udziałem reprezentacji Wojska Polskiego – 131 Batalionu Lekkiej Piechoty z Gliwic. Wyjątkowym i wzruszającym elementem były projekcje przygotowane przez Teatr A z Gliwic, które wyświetlano na elewacjach bojkowskich budynków, tworząc niezapomnianą, przejmującą atmosferę.

Wspólna pamięć i refleksja

Uroczystości 80. rocznicy Marszu Śmierci zgromadziły przedstawicieli wielu narodowości, wyznań i środowisk, podkreślając wagę pamięci o ofiarach II wojny światowej oraz konieczność budowania mostów pojednania między narodami. Monument w Bojkowie oraz organizowane wydarzenia stanowią ważny krok w przywracaniu pamięci o zapomnianych ofiarach i tragicznych wydarzeniach z przeszłości.

Marsz śmierci – w ten sposób określa się zorganizowaną przez Niemców masową ewakuację więźniów i jeńców z niemieckich obozów koncentracyjnych zlokalizowanych w Europie Wschodniej i Środkowej do obozów w głębi III Rzeszy. Tam więźniowie mieli nadal służyć jako darmowa siła robocza na potrzeby niemieckiego przemysłu zbrojeniowego.

Zbliżanie się frontów alianckich, a przede wszystkim wojsk sowieckich w 1944 i 1945 r. spowodowało, że władze SS, które nadzorowały funkcjonowanie obozów koncentracyjnych, zdecydowały się na deportację więźniów na masową skalę do innych obozów koncentracyjnych znajdujących się na terenie III Rzeszy. Najczęściej ewakuacja odbywała się pieszo, ale były takie przypadki, gdzie część więźniów transportowano koleją. Tak było np. w obozie koncentracyjnym dla kobiet w Ravensbruck, gdzie część więźniarek została wywieziona bydlęcymi wagonami, a część zmuszono do pieszego wymarszu z obozu.

Niemcy zmuszali więźniów i jeńców, często skrajnie wycieńczonych z głodu, chorób i nadmiernej pracy, do pieszego, wielokilometrowego marszu, często bez jedzenia i odpowiedniego odzienia, które zapewniałoby ochronę przed mrozem. Warto zauważyć, że większość marszów odbywała się zimą na przełomie 1944 i 1945 r., w śniegu i wielostopniowym mrozie. Każdego dnia marszu więźniowie mieli do pokonania odcinki długości 20-30 kilometrów, a noclegi odbywały się najczęściej pod gołym niebem. Każde odstępstwo od kolumny traktowane było jako próba ucieczki albo wskazywało, że więzień nie jest w stanie iść dalej – w takich przypadkach esesmani dokonywali rozstrzelania. Jak widać pędzenie jeńców było zaplanowane i prowadzone przez Niemców w taki sposób, aby spowodować wśród nich jak najwyższą śmiertelność. Pierwsze marsze śmierci na polskich ziemiach miały miejsce w 1944 r. i były ewakuacją z obozu w Majdanku.

W połowie stycznia 1945 r. władze SS nadzorujące KL Auschwitz wydały rozkaz ostatecznej ewakuacji więźniów i likwidacji obozu. Od 17 do 21 stycznia 1945 r. w pieszych kolumnach ewakuacyjnych konwojowanych przez uzbrojonych esesmanów z KL Auschwitz i jego podobozów wyprowadzono około 56 tysięcy więźniów. Najdłuższą drogę mieli do pokonania więźniowie z podobozu Auschwitz w Jaworznie. 3200 osób przeszło do KL Gross-Rosen na Dolnym Śląsku – to około 250 kilometrów.

do góry