• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Akcja „Drukarnia”

02.09.2024

W ostatnim czasie zasób Oddziałowego Archiwum w Katowicach wzbogacił się o materiały po międzywojennym harcerzu z Dąbrowy Górniczej, Janie Schabowskim. Obok dokumentów poświadczających zawodową drogę Schabowskiego i jego powojenną kombatancką działalność znajdują się bardzo ciekawe materiały z okresu jego aktywności w ZHP. Wśród nich zaś znajduje się wyjątkowa opowieść z początku II wojny światowej, którą opowiadamy w „Migawce archiwalnej”.

Dąbrowska drużyna, do której należał bohater tej historii, była w posiadaniu niewielkiej drukarni o ręcznym napędzie, ze sporym zapasem czcionek oraz metalowych i drzeworytniczych klisz. Był to dar koła przyjaciół harcerzy i – według relacji Schabowskiego – przy okazji jedyna taka drukarnia w całym ruchu skautowskim. Harcerze wykorzystywali ją na licznych zlotach do wydawania biuletynów i pamiątkowych pocztówek, a także do wzbogacenia skromnego budżetu drużyny – drukowali na niej ulotki reklamowe czy druki firmowe.

Po 1 września 1939 r. wartość drukarni jeszcze wzrosła, a ona sama znalazła się w niebezpieczeństwie, bo Niemcy skonfiskowali majątek organizacji społecznych. Harcerze postanowili więc wykraść drukarnię i wykorzystać ją do pracy konspiracyjnej. 9 grudnia 1939 r. już po zmroku przepiłowali kłódkę przy zewnętrznych drzwiach swojej byłej siedziby, wyłamali wewnętrzne, wynieśli drukarnię i na sankach, przykrytą płaszczami, wywieźli do kuzyna jednego z harcerzy. Na drugie sanki załadowali kaszty z czcionkami i pojechali do innej kryjówki. Niewiele brakowało, aby ta podróż zakończyła się tragicznie. Jan Schabowski wydarzenia tamtego wieczoru wspominał tak: „Przy wjeździe w wąską furtkę jedna z kaszt zsunęła się nam na chodnik i czcionki rozsypały się po śniegu. W tym samym czasie od ul. Sienkiewicza szło w naszym kierunku dwóch policjantów niemieckich. Zabraliśmy się do zbierania kłopotliwej zguby, śmiejąc się i wykrzykując, jakby to była zabawa. Mieliśmy sporo szczęścia. Policjanci mijając nas zwolnili kroku, jednak nic nie podejrzewając poszli dalej.”

Uratowana drukarnia znalazła się w Bukownie i służyła do przygotowania odezw i wiadomości z nasłuchu radiowego. Ostatecznie jednak drukarze wpadli, prawdopodobnie wskutek działań konfidenta. Kilku z nich zostało aresztowanych i zgładzonych: Eugeniusz Puz w publicznej egzekucji w Dąbrowie Górniczej w 1942 r., a Tadeusz Mamełko, Stanisław Niedzielski i Edmund Michniewicz w obozie w Oświęcimiu. Jerzy Winkiel przeżył Oświęcim, a Alfons Piaskowski – obozy w Dachau i Oranienburgu.

Dołączamy do tej „Migawki” skany wyjątkowych kart pocztowych wydawanych przez harcerzy I Zagłębiowskiej Drużyny Harcerskiej w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Ich autorzy w większości przypadków nie są znani.

 

(na podstawie IPN Ka 454/194, t. 2)

do góry