• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

Zdzisław Badocha „Żelazny” (1925–1946)

22.07.2024

W kolejnej „Migawce archiwalnej” przypominamy postać żołnierza AK i powojennego antykomunistycznego podziemia, młodego człowieka pochodzącego z naszego regionu.

Zdzisław Badocha, bo o nim mowa, urodził się 23 marca 1925 r. w Dąbrowie Górniczej. Jego ojciec Roman był podoficerem Korpusu Ochrony Pogranicza, natomiast matka Wanda zajmowała się prowadzeniem domu. Zdzisław miał młodszą siostrę Basię. Losy rodziny Badochów były związane z wojskową zawodową służbą Romana, za którym rodzina podążała na kolejne placówki. W pierwszej połowie 1937 r. przenieśli się do Nowych Święcian na Wileńszczyźnie, a we wrześniu 1938 r. Zdzisław rozpoczął naukę w Państwowym Gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego w Święcianach.

Wojna rozdzieliła rodzinę Badochów: Roman po różnych perypetiach znalazł się w Armii Andersa, natomiast Zdzisław wraz z matką i siostrą zostali na kilka miesięcy wysiedleni z Nowych Święcian. Po powrocie Zdzisław pracował jako pracownik fizyczny na stacji kolejowej. Pracowała tam także jego siostra, która w wyniku nieszczęśliwego wypadku zginęła pod kołami lokomotywy w marcu 1943 r.

W czerwcu 1942 r. Zdzisław Badocha wstąpił w szeregi Armii Krajowej i przyjął pseudonim „Żelazny”. W latach 1943–1944 był zastępcą dowódcy 9 Patrolu 23 Ośrodka Dywersyjnego AK Ignalino-Nowe Święciany. Konspiratorzy prowadzili dywersję kolejową – zdobywano informacje o niemieckich transportach kolejowych, pozyskiwano z nich broń, amunicję i różnego rodzaju ekwipunek; kolportowano także prasę konspiracyjną. W maju 1944 r. Zdzisław został żołnierzem 5 Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Pod koniec lipca – w związku z przesuwaniem się frontu i niebezpieczeństwem, jakie ze strony sowieckiego wojska groziło żołnierzom AK – major „Łupaszka” rozwiązał Brygadę. Jego ludzie przedzierali się w kierunku Białostocczyzny; był wśród nich także Badocha, który został wcielony w szeregi Ludowego Wojska Polskiego w Dojlidach pod Białymstokiem. We wrześniu 1944 r. zdezerterował z wojska i dołączył do ukrywających się żołnierzy 5 WB AK.

5 kwietnia 1945 r. Brygada została odtworzona na Białostocczyźnie i Podlasiu, a „Żelazny” został dowódcą drużyny. Wraz z nią brał udział w wielu akcjach; jedną z ważniejszych było opanowanie osady Narewka 17 kwietnia 1945 r. Drużyna dowodzona przez „Żelaznego” wykonała wówczas wyroki śmierci na aktywnych działaczach komunistycznych. Innym razem (w maju 1945 r.) Badocha brawurowo rozbroił wartownika pilnującego mostu na Bugu we Fronołowie: podszedł do niego w płaszczu zakrywającym mundur, w towarzystwie przypadkowo spotkanej dziewczyny i zanim tamten się spostrzegł, był już bezbronny, a partyzanci odbierali broń pozostałym żołnierzom chroniącym most i bezpiecznie przedostawali się na drugą stronę. 15 sierpnia 1945 r. mjr „Łupaszka” awansował kpr. Zdzisława Badochę „Żelaznego” do stopnia podporucznika czasu wojny. Po demobilizacji szwadronów we wrześniu 1945 r. ppor. Badocha udał się w rodzinne strony do Dąbrowy Górniczej oraz Sosnowca, gdzie przebywał do listopada/grudnia 1945 r. Było to jego ostatnie spotkanie z rodziną.

W grudniu 1945 r. „Żelazny” przeniósł się na Pomorze, gdzie żołnierze „Łupaszki” wznowili działalność w ramach patroli dywersyjnych, które zdobywały pieniądze i broń niezbędne do dalszej walki z nowym okupantem. Do najważniejszych akcji patrolu dowodzonego przez „Żelaznego” zaliczyć należy zajęcie Banku Rolnego w Koszalinie 18 marca 1946 r. (zarekwirowano tam ponad 800 tys. złotych). Tydzień później, 26 marca, w Toruniu zarekwirowano ponad 430 tys. złotych. Rozpoczęto też akcje bojowe (likwidacyjne) wobec najbardziej aktywnych działaczy komunistycznych.

14 kwietnia 1946 r. major Zygmunt Szendzielarz kolejny raz odtworzył 5 WB AK, która teraz prowadziła swoją działalność na obszarze Borów Tucholskich i Powiśla. „Żelazny” został dowódcą 5 szwadronu. Oddział ten liczył kilkunastu żołnierzy, a w jego szeregach znalazła się słynna sanitariuszka Danuta Siedzikówna „Inka”. Szwadron „Żelaznego” w okresie wiosny i lata 1946 r. wykonał szereg akcji; najgłośniejszą z nich był rajd z 19 maja 1946 r., kiedy to jednego dnia „łupaszkowcy” poruszając się samochodem ciężarowym rozbroili siedem posterunków MO i dwie placówki UB na terenie powiatów starogardzkiego i kościerskiego. Cztery dni później żołnierze Badochy stoczyli walkę z grupą operacyjną UB/MO z Kartuz pod wsią Podjazy.

Za wielokrotnie wykazane męstwo w czerwcu 1946 r. major „Łupaszka” przedstawił Badochę do odznaczenia Krzyżem Virtuti Militari V klasy. W uzasadnieniu tego wniosku napisano: „Ppor. Żelazny jest prawdziwym dżentelmenem-żołnierzem, jest wzorem cnót żołnierskich dzielności i odwagi dla wszystkich kolegów”.

10 czerwca 1946 r. podczas postoju we wsi Tulice koło Sztumu szwadron „Żelaznego” został zaatakowany przez grupę operacyjną UB i MO. Grupa ta została rozbita, jednak ranny został – jako jedyny żołnierz szwadronu – ppor. „Żelazny”. Na miejscu opatrzyła go „Inka”, a potem rannego umieszczono na rekonwalescencji w majątku w Czerninie (też w pobliżu Sztumu), gdzie opiekował się nim współpracujący z partyzantami zarządca Ottomar Zielke (skazany na karę śmierci w grudniu 1948 r. i zabity w kwietniu 1949 r.).

28 czerwca 1946 r. „Żelazny” miał opuścić dworek w Czerninie i dołączyć do oddziału przebywającego w terenie. Około południa został jednak zaskoczony przypadkową w sumie wizytą funkcjonariuszy MO i UB, którzy w Czerninie szukali kogoś innego. Badocha, przypuszczając, że chodzi o niego, zaczął uciekać; wywiązała się strzelanina, w której wyniku Badocha poległ od wybuchu granatu. Jego ciało funkcjonariusze UB zabrali do Sztumu i pogrzebali w nieznanym do dzisiaj miejscu. Funkcjonariusz, który zabił „Żelaznego”, Bolesław Łagocki, został za to dwukrotnie odznaczony: Krzyżem Walecznych (8 lipca 1946 r.) oraz Brązowym Krzyżem Zasługi (4 października 1946 r.).

Zdzisława Badochę po latach wspominał jego zastępca, ppor. Olgierd Christa „Leszek”: „Był w gronie najbardziej cenionych ludzi Łupaszki, cieszył się wyjątkowym uznaniem nie tylko dowódcy. Skromny, powściągliwy w ocenach, nie nadużywał swoich uprawnień w stosunku do podkomendnych. Żołnierz o wybitnie wysokim morale i rzadkiej odwadze, podany do odznaczenia Krzyżem Virtuti Militari”.

(na podstawie Ł. Borkowski, „Żelazny” od „Łupaszki”. Ppor. Zdzisław Badocha (1925–1946), Katowice–Warszawa 2017; Ł. Borkowski, Zdzisław Badocha „Żelazny” 1925–1946. Niezłomny z Zagłębia, Katowice 2020)

do góry