10 września 2012 r. w Szczyrku odbyły się uroczystości, upamiętniające pomordowanych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału Henryka Flamego ps. „Bartek”.
Działający od wiosny 1945 roku w beskidzkich lasach oddział NSZ, dowodzony przez kapitana Henryka Flamego „Bartka”, należał do największych w południowej Polsce. W szczytowym okresie skupiał blisko trzystu dobrze uzbrojonych żołnierzy, pochodzących z wielu beskidzkich wsi i miasteczek. Do najbardziej znanych akcji tego zgrupowania należy opanowanie 3 maja 1946 roku Wisły i zorganizowanie w tym beskidzkim uzdrowisku defilady podziemnego wojska. W lecie 1946 roku do oddziału przeniknęli agenci Urzędu Bezpieczeństwa. Prowokatorzy, podając się za przedstawicieli sztabu NSZ, zorganizowali fikcyjny przerzut części zgrupowania na ziemie zachodnie. We wrześniu 1946 roku w kilku transportach ciężarówkami wywieziono z beskidzkich lasów, między innymi ze Szczyrku, ponad stu żołnierzy. Żaden z nich nigdy się nie odnalazł, żaden nie dał znaku życia. Nigdy nie odnaleziono miejsca ich egzekucji czy grobów. Wiele poszlak wskazuje, że zostali skrytobójczo zamordowani na Opolszczyźnie.
Uroczystości rozpoczęły się od Mszy św. w szczyrkowskim kościele św. Jakuba Apostoła, a następnie przeniosły się pod pobliski pomnik upamiętniający pochodzących z tych stron poległych i pomordowanych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, spora grupa uczniów miejscowej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum, reprezentanci organizacji społecznych i politycznych. Obecny był także dyrektor katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej dr Andrzej Drogoń. Nie zabrakło ostatnich żyjących podkomendnych „Bartka”. „Niestrudzonym w dziele czynienia najwyższego dobra, jakim jest przekazywanie kolejnym pokoleniom prawdy o etosie, męstwie, poświęceniu i prawdziwym patriotyzmie, tym, którzy budowali Narodowe Siły Zbrojne i tym, którzy budują w umysłach młodych ludzi właściwe postawy – szczere podziękowanie oraz życzenia wytrwania w dziele i szacunku otoczenia” – wpisał dyrektor Andrzej Drogoń do księgi pamiątkowej.



