Amor śle swoje strzały kędy chce i doświadczenie pokazuje, że nie ma takiej tarczy, która by przed nimi skutecznie chroniła. Wiele lat temu skomplikował życie na szczytach ówczesnej władzy w Lublińcu – i tę historię chcemy opowiedzieć dziś w „Migawce archiwalnej”. Jej bohaterami są Feliks D., szef UB w Lublińcu w latach 1952–1956; jego żona Angelina; towarzysz J., I Sekretarz KP PZPR w Lublińcu (nie podajemy pełnych nazwisk ze względu na obyczajowy charakter zdarzenia).
D. pochodził z okolic Wilna i po wojnie został w Cieszynie, gdzie od połowy wojny przebywał w niemieckiej niewoli, a potem przymusowo pracował. Tam w grudniu 1945 r. złożył podanie o przyjęcie go do UB, motywując to chęcią wykorzenienia „pozostałości faszyzmu w Polsce Demokratycznej”. W Cieszynie poznał Angelinę z Lanckorunia na Podolu, też przymusową robotnicę. Para pobrała się w 1947 r. Feliks pracował ku zadowoleniu szefostwa i awansował, Angelinie zarzucano jedynie, że ma „nawyki klerykalskie”, które równoważyła jednak aktywną działalnością w Lidze Kobiet.
Feliks pracował w PUBP w Cieszynie do końca 1952 r., kiedy to awansował na zastępcę Szefa PUBP w Lublińcu i stanowisko to piastował do kwietnia 1955 r.; potem został tam kierownikiem Delegatury ds. BP. Cieszył się zaufaniem przełożonych, należał do PPR/PZPR, wywiązywał się właściwie z obowiązków – zarzucano mu jedynie, że jest zbyt drobiazgowy, a na punkcie dyscypliny charakteryzuje go „kapralska wada”.
W Lublińcu zaczęły się problemy rodzinne Feliksa i Angeliny. Jako się rzekło, do akcji wkroczył Amor i towarzysz I Sekretarz. Angelina, osoba towarzyska i lubiana, „za namową I-go Sekretarza KP PZPR w Lublińcu” postanowiła odejść od męża. W marcu 1956 r. sprawą zajęła się Egzekutywa KW: I Sekretarza uznano za winnego całej sytuacji i rozbicia również swojego małżeństwa, i zdjęto ze stanowiska. Pokrzywdzonego Feliksa – na jego prośbę – przekazano do dyspozycji WUdsBP w Stalinogrodzie/Katowicach. Sprawa wydawała się być załagodzona, zwłaszcza, że małżonkowie wrócili do siebie. Kiedy jednak na uroczystościach dożynkowych na początku września Feliks spotkał rywala, hamulce mu puściły. Zaczął od wyzwisk („a ty co tu chcesz, ty job twoju mać”), a potem uderzył go pięścią w twarz, „tak silnie, że ten zalał się krwią”. Co gorsza, wszystko wydarzyło się w obecności wielu mieszkańców Lublińca, skandal więc był tym większy. Zrobiło się zbiegowisko, wściekły mąż próbował ponownie uderzyć konkurenta. Po interwencji otoczenia D. został powstrzymany, a były kochanek uciekł. Według notatki ze zdarzenia „na tym cała awantura zakończyła się, jednak wśród mieszkańców Lublińca nabrała szerokich nieprzyjemnych i drastycznych komentarzy”.
Przełożeni „ze względu na możliwość kompromitacji aparatu bezpieczeństwa” zdecydowali się zwolnić D. z tegoż aparatu, co nastąpiło z końcem października 1956 r.
(na podstawie IPN Ka 0236/86; artykuł z wykorzystaniem tej historii został też opublikowany w „Czasypiśmie” nr 2(10)/2016)
-
Podanie o przyjęcie Feliksa D. do PUBP w Cieszynie, grudzień 1945 r. -
Charakterystyka służbowa Feliksa D, listopad 1947 r. -
Charakterystyka Feliksa D., wydana przez Komitet Powiatowy PZPR w Lublińcu, wrzesień 1953 r. -
Notatka w sprawie konfliktu między szefem UB i PZPR w Lublińcu, marzec 1956 r. -
Fragment notatki z zajścia podczas dożynek w Lublińcu, wrzesień 1956 r.